Kierunki pytań

Fragment rozmowy przeprowadzonej podczas realizacji pracy

W „Kierunkach pytań” chcę zająć się przestrzenią między parami układów w pudełkach znajdujących się w galerii i na zewnątrz. Nie wiem, czym jest ta przestrzeń i chyba nie da się tego opowiedzieć, dlatego zresztą robię tę pracę. Jest to taka osobista działalność naukowa, tyle że nie ścisła, posługująca się trochę dziwną logiką. Każda para jest spokrewniona formalnie, kolorystycznie, ale nie są one identyczne. To ich podobieństwo daje im wspólny język, w którym nawzajem zadają sobie pytania. Z kolei pytania to grawitacja, coś, co przyciąga pudełka do siebie, przecina przestrzeń publiczną, wkracza do przestrzeni prywatnej, do wnętrza. Nazwa „Głośniki” jest bardziej adekwatna do sytuacji gdy pudełko na fasadzie budynku ingeruje w zastany kontekst, wydobywa z siebie niezrozumiałe struktury, które (jeśli podążymy dalej za metaforą dźwiękową) odbijają się od domów i ludzi, zmieniają się pod ich wpływem. Gdy pojawia się odbiorca rozumiejący (spokrewnione pudełko), nazwa „głośnik” przestaje wystarczać. I to nie jest po prostu alegoria ludzkich rozmów, wypowiedzi. Interesuje mnie to, co się dzieje, gdy zezwolimy na zadawanie pytań przez pudełka, gdy zezwolimy kształtom powodować dźwięk, gdy wspólnym językiem będzie podobny kształt, gdy podobieństwo będzie powodowało ruch.